13 Paź 2026
Sycylia, ach Sycylia
Cóż to była za wycieczka. Postraszeni trochę czynna Etną 6 października br. udaliśmy się na zakładową wycieczkę na Sycylię. Wbrew obawom lotnisko w Katanii przyjęło nas z otwartymi ramionami. Można więc było realizować założony program.
Najpierw miejscowość Cefalu, zwana „Perłą Morza Tyrreńskiego”. Przepiękna starówka i zbudowana przez Normanów w XII w. katedra robiły oszałamiające wrażenie. A od drugiego dnia w trasę – Porta Trapani, San Vito Lo Capo z jedną z najpiękniejszych plaż we Włoszech. Następnego dnia Palermo – stolica wyspy, miasto o wielu kontrastach i bogatej historii. Teatr Wielki, Pałac Królewski, Katedra Cattedrale di Palermo, Plac Czterech Narożników i Kościół Santa Catarina – arcydzieło sycylijskiego baroku. Znaleźliśmy również czas na wizytę nan lokalnym targowisku – to przecież okazja na pokosztowanie lokalnych specjałów.
No i Etna, najwyższy czynny wulkan w Europie. Spacer po ścieżkach lawy z ostatnich erupcji na długo zostanie w pamięci. A potem przejazd do „perły Morza Jońskiego”, czyli do Taorminy. To niewątpliwie najbardziej prestiżowy i luksusowy kurort na wyspie. Spacer po słynnym deptaku i zwiedzanie teatru greckiego zakończyły nasz pobyt.
Było cudnie. Jak zawsze grupa wykazała dużą dyscypliną i nie mniejszy humor. Lot powrotny do domu to była okazja, by umawiać się na następne wycieczki.
Galeria Wpisu
Kliknij by powiększyć